sobota, 23 sierpnia 2014

Trattoria La Siciliana Katowice i zaskoczenie miesiąca

Pierwszy post na temat lokalu.
Uwielbiam odwiedzać miejsca, w których dobrze zjem, poczuję się swobodnie, zrelaksuję się i spędzę miło czas - zakładamy oczywiście, że wychodzę najedzona jak bąk i szczęśliwa :D

Jako, że przez ostatni miesiąc odkrywałam stopniowo uroki Katowic (mimo, że mieszkam nieopodal od urodzenia i tam właśnie studiowałam ), będzie o jednym z katowickich lokali.

Ulica 3-ego Maja, w zasadzie wyjście z Galerii Katowickiej, zaraz obok kultowy Skarbek, rozkopany wiecznie Rynek (ale już niedługo, ja w to wierzę! :)), kino Światowid, klub Reisefieber i wiele innych miejsc, o których na pewno warto wspomnieć pisząc o centralnej części tego miasta.
Wchodzimy w jedną z bram, mijamy nieprzyjemne podwórko, wspinamy się po kilku schodkach i wchodzimy do... mieszkania :D

Znajdujemy się w niewielkim lokalu, w którym stoi może z 5 stolików, wita nas po włosku uśmiechnięta rodzina z Palermo - żona z mężem i dwójka nastoletnich dzieci - córka, syn oraz polskojęzyczna kelnerka. Dla mnie nowość, cudownie!

Lokal jest mały, ale można swobodnie porozmawiać, nie martwiąc się, że słychać każde nasze słowo (byliśmy sami, nie mam pojęcia jak jest, kiedy to niewielkie pomieszczenie jest pełne).
Toaleta o dziwo spora i bardzo zadbana, czysta. Codziennie polecane inne specjalności, wypisane po włosku, ale kelnerka tłumaczy wszystko dokładnie. Karta krótka i konkretna, 200% włoska :)

Zamówiłam w ciemno - po raz pierwszy w życiu - Arrancine - u mnie w wydaniu ze szpinakiem i mozzarellą. Nie miałam pojęcia czego się spodziewać, ale wiedziałam, że to podstawa włoskiej kuchni ;) Dawno nie byłam tak pozytywnie zaskoczona - obłędne! Doprawione idealnie (obawiałam się mdłości w takim zestawieniu), smażone 'kulki' - u mnie kształt gruszki. Mimo smażenia naprawdę nie ociekają ohydnym kilkudniowym tłuszczem, są delikatne w smaku, czuć świeżość produktów.
Koszt - 7 zł, rozmiar - konkret.





Szczerze mówiąc oddałam kawałek, bo czekałam jeszcze na Spaghetti z bazylią, migdałami i włoskim serem, które mnie - chyba największej fance makaronów na ziemi, lecz bardzo wybrednej w tej kwestii - smakowało w 100%.
Świeżo przygotowane, kremowe, dobrze doprawione, z chrupiącymi migdałami i ostrym serem- idealne. Koszt - 20 złotych. Porcja duuuuuża. Po ryżowej przystawce nie dojadłam, zostały ze 3 widelce. 



Podziękowałam i poprosiłam kelnerkę, by przekazała kucharce, że było przepyszne. W zamian za komplement dostaliśmy włoskie espresso. :)

Postanowiłam napisać o tym miejscu, bo uważam, że właściciele zasługują na to, aby jak najwięcej ludzi wiedziało, że istnieją. Niestety przez lokalizację (mimo ścisłego centrum, trzeba jednak wejść w bramę i trafić na górę) pewnie są omijani przez nieświadomych potencjalnych klientów. 
Jeśli będziecie w Katowicach koniecznie wstąpcie do Trattorii La Siciliana!


Zaskoczeniem sierpnia jest dla mnie fenomenalny sos.
Jest to sos gotowy, nie miewam pozytywnych doświadczeń z gotowymi produktami i rzadko się na nie decyduję. 
Pewnego popołudnia w Biedronce kupiłam ulubiony ryż, marchew, paprykę i miałam ochotę sięgnąć po jeden z azjatyckich sosów, które ostały się w koszu z limitowanki. Jednak spojrzałam na ten oto sos i zdecydowałam, że wypróbuję.




Spodobał mi się skład, wpadł do koszyka. 
Do dziś zjadłam już kilka obiadów z jego udziałem, uważam, że jest przepyszny!
Może dorwiecie go w swoich Biedronkach, kosztuje około 5 zł, spokojnie starczy na dwie porcje. Ja jadłam z ryżem z marchewką, cebulką, papryką i żółtym serem. Mój partner dodał sobie kurczaka, a przy kolejnej okazji łososia. Podobno w obu wydaniach smakuje bardzo dobrze.
Sos jest bardzo pomidorowy, ale ma ciekawy, wyrazisty posmak czosnku, imbiru, trochę korzennej nuty. 


Może ostatnio wyczailiście coś fajnego?
Buziaki!

3 komentarze:

  1. starczy «właściwy starcowi»
    • starczo • starczość
    uwiąd starczy «zmiany anatomiczne i fizjologiczne zachodzące w organizmie na skutek starzenia się»
    starczyć — starczać
    1. «wystąpić w dostatecznej ilości, liczbie»
    2. «stać się dostatecznym powodem, wystarczającą przyczyną czegoś»
    renta starcza daw.; zob. emerytura.

    jako, ze wszystkich zawsze poprawiasz, jako pasjonatka j. polskiego powinnas wiedziec :/ zadziwiajace! kazdy sie myli, nawet najlepsi :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "wszystkich zawsze" <3
      Dziękuję bardzo, ale nie masz racji - 'starczy' w zastępstwie do 'wystarczy', w odniesieniu do czasu przyszłego, jest dopuszczone i nie jest błędem :( aczkolwiek to miłe, że wnikliwie analizujesz moje teksty!
      Całusy :*
      Plus - używanie polskich znaków jest spoko, pamiętaj o tym szczególnie wtedy, kiedy planujesz uszczypliwość w kierunku osoby popełniającej rzekome błędy językowe ;) Dobrze byłoby też sprawdzić dokładnie, czy to, do czego chcesz się przyczepić, faktycznie jest błędem.

      Starczy, wystarczy
      Czy poprawnie jest mówić, że czegoś już starczy? Czy trzeba powiedzieć wystarczy? Ktoś kiedyś zwrócił mi uwagę, że starczy może być wiek.
      Oba czasowniki są równie dobre, ale ten z przedrostkiem wy- jest częstszy.
      — Mirosław Bańko, PWN

      źródło: http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7847

      Usuń
  2. Arrancine - pierwsze słyszę ale zjadłabym choćby ze względu na kosmiczny, wulkaniczny kształt =)

    OdpowiedzUsuń