sobota, 25 października 2014

Golden Rose - zimny szaraczek i piasek Essence + włoskie pyszności z Biedronki

Dwa lakiery, które w połączeniu dają - moim zdaniem - ciekawy, jesienny pomysł na manicure.

O szarym kolorze z Golden Rose wspominałam w poprzednim poście, ale postanowiłam pokazać Wam go z bliska, bo na to zasługuje. 
Lakiery z serii Rich Color są naprawdę świetne, kryją przy jednej warstwie, mają idealna konsystencję, świetne pędzelki, oryginalne kolory i kosztują około 10 zł. 

Kolor 102 to szary z delikatnym fioletowym pigmentem. Nie jest to bardzo wyraźne, jednak sprawia, że odcień jest bardziej oryginalny niż czysty popiel. Trwałość lakieru jest dobra, jednak ja zawsze stosuję bazę i top coat. 



Piasek z Essence (165 here's my number) jest przeze mnie używany chyba niezgodnie z przeznaczeniem :) Pokrywam go top coatem, bo nie przepadam za chropowatymi paznokciami, które haczą mi o swetry. Jednak samo połączenie drobinek, brokatu, podoba mi się na tyle, że mimo iż zmywa się go tragicznie, czasami łączę ów piasek z innymi lakierami.






Idąc rano do Biedronki, przekonana byłam, że idę po wodę, serek Almette i jakiś owoc. Wyszłam z pysznościami, a jest ich tam duuużo, dużo więcej. Podobno gazetka włoska obowiązuje od poniedziałku, jednak mnie udało się już dzisiaj kupić:

1. Gnocchi z nadzieniem pomidorowym z mozzarellą - kluseczki ziemniaczane, trochę jak polskie kopytka, tyle że delikatniejsze, pulchne - jeden z moich ulubionych włoskich przysmaków. Uwielbiam je z sosami, cebulką i pieczarkami, brokułami.
Te konkretne kupiłam za 7 zł za 500g. 
Leżą w lodówkach, obok świeżych makaronów,
Tortelloni z różnymi nadzieniami.

2. Krem z Gorgonzoli - czyli coś, co dało mi ogromną radość, gdyż - jak chyba już wiecie - sery są moją największą kulinarną miłością. A Gorgonzola zdecydowanie jest na pierwszym miejscu, zaraz przed serem kozim.


Produkt ma postać lejącego, gładkiego serka topionego, jest aromatyczny, ale mocno śmietankowy. Momentami czuć baaardzo delikatnie kawałeczki pleśni. Dla mnie mógłby być dużo ostrzejszy, ale mam wrażenie, że wersja dolce przypadnie do gustu nawet osobom, które nie są zwolennikami pochłaniania pleśniowych serów. 
Można jeść na kanapce, położyć na gorący makaron, maczać w nim kawałki warzyw, albo w wersji hardkorowej - czipsy :D 
Dla mnie raj, pycha. 
Cena - około 5 zł za 150g.


Szukajcie pyszności w Biedronkach, a jeśli traficie na coś ciekawego w innych sklepach, dajcie znać.
Buziaki!

5 komentarzy:

  1. Wiem, że dostajesz dużo takich komentarzy, ale komplementów nigdy za wiele;) Masz przepiękne paznokcie <3
    Krem z Gorgonzoli przy najbliższej wizycie w Biedronce na pewno trafi do mojego koszyka. Już czuję ten zapach i smak, mhmm.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaaardzo dziękuję! :)

      Serek pyszny, ale tak jak mówię - nie tak intensywny, jak bym chciała :D

      Usuń
    2. Mam go, fantastyczny:) W składzie obok gorgonzoli jest jeszcze ser crescenza- być może dlatego nie jest tak intensywny, jakbyś chciała:) Mnie smakuje bardzooo, dziękuję za pomoc w odkryciu tej pyszności :P

      Usuń
  2. Zajrzyj do Lidla, też mają teraz tydzień włoski i równie wspaniałe rzeczy do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację, spróbuję podjechać :)

      Usuń