środa, 28 stycznia 2015

Ulubione zapiekanki makaronowe, część I

Kocham makaron, w zapiekanej formie ostatnio chyba najbardziej, stąd kilka z wielu moich pomysłów, zapraszam :)
Jeżeli dobrze rozplanujemy pracę i w czasie podgotowywania makaronu, przygotujemy inne składniki, wykonanie całych potraw zajmie około 40 minut - licząc czas w piekarniku. W przypadku każdej z zapiekanek ustawiamy grzanie 'góra dół'.


Szpinak, boczek, żółta papryka, ser pleśniowy

-6 plastrów boczku wędzonego lub podgotowanego
-1 opakowanie liści szpinaku - około 200g
-dwie małe/1 duża żółta papryka
-100g sera pleśniowego [gorgonzola, lazur - w delikatniejszej wersji camembert]
-ulubiony makaron
-2 ząbki czosnku
-sól/pieprz

Wstawiamy wodę na makaron i w tym czasie:
-plastry boczku wytapiamy na patelni na chrupko, po czym odsączamy an ręczniku papierowym
-paprykę [ja obieram ze skórki] kroimy w dużą kostkęi podduszamy na patelni po boczku
-szpinak przelewamy wrzątkiem i odciskamy nadmiar wody

Do naczynia żaroodpornego przekładamy ser, przeciśnięty czosnek, szpinak, kruszymy boczek, dodajemy podduszoną paprykę i w końcu podgotowany makaron - gotujmy około 6 minut, gdyż dojdzie w piekarniku.
Mieszamy dokładnie wszystko ze sobą, kiedy ser oblepi składniki, zamykamy naczynie, wstawiamy do 180 stopni na 15-18 minut. Smacznego! :)




Makaron razowy, papryka czerwona, boczek, ser żółty, cebula

-2 czerwone papryki
-6 plastrów boczku wędzonego lub gotowanego
-4 plasterki żółtego sera
-1 średnia cebula
-sól/pieprz/zioła prowansalskie

Postępujemy podobnie jak przy poprzedniej zapiekance. Tak też będzie przy kolejnych, czyli - wstawiamy wodę na makaron i:
-podduszamy cebulę pokrojoną w piórka
-boczek wytapiamy na chrupko
-papryki obieramy, duża kostka i dusimy kilka minut

Wszystkie składniki mieszamy w naczyniu z makaronem, 2 plasterki sera rwiemy do środka, dwa układamy na górze zapiekanki. 180 stopni, około 13 minut zamknięte, bez przykrycia kolejne 8 minut.





Pieczarki, cebula, białe szparagi, śmietana, parmezan

-300g pieczarek
-szparagi świeże [ugotowane wcześniej] lub te ze słoiczka (głównie główki)
-2 średnie cebule
-100ml śmietanki 12%
-5 łyżek startego parmezanu/grana padano
-sól/pieprz/tymianek

I znowu to samo. Podduszamy cebulę i pieczarki odparowujemy na patelni. W naczyniu mieszamy wszystko ze sobą, dwie łyżki parmezanu zostawiamy do pozyspania z wierzchu. 180 stopni, pod przykryciem jakieś 13 minut, bez przkrycia 8 minut. Oczywiście pamiętamy o makaronie :D




Groszek konserwowy, boczniaki, parmezan

-300g boczniaków
-pół standardowej puszki groszku
-4, 5 łyżek parmezanu
-sól/pieprz/papryka słodka/tymianek

Wstawiamy wodę, boczniaki kroimy w paski i podsmażamy z przyprawami, dodajemy do naczynia razem z serem, groszkiem. Posypujemy serem dodatkowo i zapiekamy pod przykryciem w 180 stopniach około 13 minut, potem 8 bez przykrycia.


Dajcie znać, jakie połączenia makaronowe lubicie najbardziej. Zachęcam do wypróbowania moich pomysłów, smacznego!

niedziela, 25 stycznia 2015

Mocne rozświetlenie i pigment My Secret Star Dust nr 4 - w końcu makijaż!

Jest makijaż.
Wydobycie kolorów na zdjęciach przy takiej pogodzie i takim świetle nie było łatwe, ale robiłam co mogłam.

Pigment MySecret w kolorze brzoskwini ze złotem (nr 4) jest jednym z moich ulubionych kosmetyków. Jest niesamowicie wydajny, intensywny i trwały. Daje dwuwymiarowe wykończenie, w zależności od padania światła - czasami mamy na oku piękną, metaliczną morelę, a momentami żółte złoto. Mam wrażenie, że pigment ma w sobie także różowe drobinki. Kosztuje nas około 7 złotych, a prawdopodobnie nie wykończymy go w 12 miesięcy - no chyba, że będziemy używać kilka razy w tygodniu.

Drobno zmielony i mokry, wręcz kremowy, wklepany syntetycznym pędzlem na ulubioną bazę, da niesamowity efekt. 


(dłoń krzywa :()


Ja lubię stosować go z ciepłym brązem w załamaniu (Chocfix z palety Selfie I Love Makeup) i rozświetlaczem The Balm Mary-Lou Manizer w wewnętrznym kąciku. Do tego brązowa kreska (Rimmel Exaggerate Eye Liner 002), czarny tusz i cielista kredka na linię wodną (u mnie Max Factor Natural Glaze). Taki majkijaż prezentuję, musicie mi wierzyć, że na żywca kolor jest bardziej intensywny i przede wszystkim bardziej mokry.


(rozświetlacz pod łukiem brwiowym - niestety tafla widoczna tylko na żywo :()


Mimo idiotycznej miny i pozy :D musiałam pochwalić się rzęsami wytuszowanymi Colossalem 100% Black, do którego wróciłam po wielu latach i jestem zachwycona.




Tak wygląda to w całości, lubię mocno rozświelać twarz, a Wy? 


Aaaa - na brwiach puder do brwi Golden Rose 104 - chyba trafiłam na ideał póki co, w końcu brak rudej poświaty, uff.
Na twarzy nie mam podkładu, pod oczami, na nosie, czole i brodzie korektor rozświetlający L'Oreal Touche Magique w kolorze Rose Beige - utrwalony pudrem do konturowania Inglot - 503.
Bronzer - Inglot 505.


Jaki macie stosunek do rozświetlaczy? Jakie są Waszymi ulubionymi?
Ja pozostaję wierna Mary-Lou, ale ostatnio przekonałam się do MUR Vivid Baked Highlighter w odcieniu Peach Lights
Polecacie coś taniego, no i bez brokatu oczywiście?

Dajcie znać, jak Wam się podoba i KONIECZNIE sprawdźcie w Naturach pigmenty MySecret - warto! 
Buziaki :)

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Papryki faszerowane kaszą perłową, zapiekane z pomidorami + metaliczny lakier Catrice 62

Papryki zapiekane to szybkie danie, dające wyobraźni pole do popisu - jak to bywa z faszerowanym czymś - możemy nadziewać wszystkim, na co mamy ochotę. Pełna dowolność.
Ja postawiłam na dwa farsze - z kaszy perłowej, mięsa z indyka, ziół i ostrego sosu piri piri oraz kaszy, ziół, serka koziego i czosnku. 


Papryki faszerowane kaszą perłową 

-4 duże papryki (ja zawsze obieram ze skórki)
-2 woreczki kaszy perłowej
-250g mielonego mięsa z indyka
-2 łyżeczki ziół prowansalskich
-3 łyżki serka koziego (do smarowania)
-łyżeczka sosu piri piri
-2 ząbki czosnku
-1 puszka pomidorów krojony
-ser żółty
-sól, pieprz, oliwa z oliwek

Papryki myję, obieram ze skórki i patroszę :D W tym czasie gotuję kaszę według przepisu na opakowaniu. Mięso przekładam do miski, doprawiam czosnkiem, częścią ziół, solą i pieprzem. Jeden woreczek ugotowanej kaszy przekładam do mięsa i dokładnie mieszam, dodaję sos piri piri i nadziewam farszem dwie z papryk. 

Pozostałe dwie nadziewam kaszą wymieszaną z serkiem, ziołami i przeciśniętym czosnkiem, solą oraz pieprzem. 

Rozgrzewam piekarnik do 200 stopni. Do żaroodpornego naczynia wlewam pomidory, doprawiam oliwą, pieprzem i solą. Układam papryki na sosie, a na nich kładę żółty ser i zapiekam przez 15 minut pod przykryciem, kolejne 10 minut bez przykrycia. Grzanie góra dół :)

Pynia! Danie jest lekkie, bardzo sycące, bogate w smak i aromat.




Trafiłam na piękny lakier, więc oczywiście się tym dzielę :) 
Catrice numer 62 Must Have STEELeto - daje cudowne, niemal foliowe wykończenie. Kolor jest zimny, miesza się fiolet i srebro .

Co rzadkie dla tego typu lakierów, kryje już przy jednej warstwie, odbija światło i śmiało można mówić o wykończeniu metalicznym. Zdjęcie niestety nie oddało w 100% tego, jak cudnie wygląda na paznokciach.
Kupiłam w Hebe za 11 złotych.






Na koniec chciałabym wspomnieć o cudownej niespodziance, którą zrobiła mi czerybka, przemiła nieznajoma tak naprawdę :) Dzięki niej mam już w domu piękny Maybelline Color Tattoo w odcieniu Pink Gold, ale mam także paletę korektorów MUR i paletkę Selfie I <3 Makeup. Zrobiłaś mi kobieto niesamowitą przyjemnosć, ślę dużo całusów.



Mam wiele pomysłów na wpisy, sporo zdjęć już zrobionych, ale ostatnio totalnie brak mi czasu. Teoretycznie wolne wieczory przelatują mi przez palce :( 
Życzę smacznego i zapraszam do komentowania, buziaki!

wtorek, 6 stycznia 2015

Tarta z brokułami i masłem orzechowym + Dumle Snack

Prosty brokułowy sos do makaronu z dodatkiem jednego jajka i łyżki masła orzechowego staje się farszem do tarty i tym samym nowym, ciekawym daniem. Tarta jest pyszna zarówno na gorąco, jak i na zimno. Przepis nie jest lekki i niskokaloryczny, cóż - trudno :D Oczywiście można wszystko zmodyfikować i zamiast sera pleśniowego dodać mozzarellę (co mocno zmieni smak na bardziej mdły), mascarpone zastąpić jogurtem (co pozbawi tartę kremowej konsystencji) i do ciasta dodać inną mąkę, chudy twaróg - to akurat nie powinno odbić się na smaku. Wasza decyzja :)

Ciasto na tartę robię zawsze w ten sam sposób i korzystam z przepisu Magdy z kanału SkutecznieTV. Uważam, że to najlepsze ciasto zarówno do tarty, jak i do innych wypieków półfrancuskich. Mowa o przepisie na ciasto półfrancuskie z dodatkiem twarogu - proste, szybkie, smaczne i zawsze się udaje.
Ciasto podpiekam przed nałożeniem farszu przez około 12 minut w 180 stopniach, na górze kładę uprzednio papier do pieczenia i obciążenie grochem.

Farsz jest bardzo prosty - to ten sam sos, o którym pisałam w przypadku lasagne czy makaronu z brokułami. Czyli:

1 duży lekko rozgotowany brokuł
3 łyżki mascarpone
100g sera z niebieską pleśnią
2 średnie ząbki czosnku

Wszystko razem mieszam, rozgniatając brokuły widelcem. Sery powinny się rozpuścić, brokuły rozpaść. Powstaje jednolity sos. Do ostudzonego dodaję jedno jajko (jeżeli jest za gęsty, można dolać odrobiny mleka/śmietanki) i łyżkę masła orzechowego (można dodać na etapie podgrzewania - łatwiej połączy się z masą).

Całość wylewam na podpieczone ciasto, wkładam do piekarnika na około 20 minut i gotowe :) Zanim pokroimy i podamy tartę, dajmy jej odpocząć około 10 minut. Często taka forma przekąsek sprawdza się na domówkach, a że karnawał w pełni... można wykorzystać na imprezę ;)



Po wytrawnym często przychodzi chęć na słodkie, więc kilka słów o przepysznym batoniku. Dorwałam go w Hebe za około 4 złote. 

Nie przepadałam za Dumlami, pamiętam jej z późnego dzieciństwa - smak karmelu miał w sobie taki specyficzny aromat, jakby waniliowy, ale sztuczny mocno. Brakowało mi też w cukierkach czegoś 'na ząb'. 
Co prawda karmel w batoniku jest identyczny, jak w cukierkach, ale czekolady więcej - wyjątkowo słodkiej i mocno mlecznej, acz moim zdaniem - pysznej. Do tego trochę chrupek i całość okazuje się smaczną przekąską - choć nie da się ukryć - maksymalnie słodką. Polecam schłodzony :D Warto spróbować. 




W poczekalni sporo zdjęć żarełka, więc trochę przepisów niedługo się pojawi. Buziaki!