niedziela, 7 czerwca 2015

Szybka zapiekanka makaronowa z ricottą i pomidorami + kilka wspaniałych chwil na zdjęciach

Włoskie jedzenie sprawdza się zawsze wtedy, kiedy czasu niewiele, na dworze skwar, a jednak mimo wszystko mamy chęć na coś konkretnego i sycącego.

Zapiekanki makaronowe mogą stanowić wór na pomysły - do naczynia żaroodpornego wrzucacie wszystko to, co lubicie, odpowiednio doprawiacie i zapiekacie.
Dlatego moja propozycja jest wyłącznie pomysłem, który możecie zrealizować po swojemu :)

Czas wykonania: około 40 minut z zapieczeniem.


Zapiekanka makaronowa z pomidorami, ricottą i gorgonzolą


-2 szklanki passaty pomidorowej / dwie puszki krojonych pomidorów / domowy sos z pomidorów
-100g ricotty
-50g gorgonzoli
-1 mała cebula
-2 duże ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
-łyżka oregano
-łyżeczka soli
-łyżeczka oliwy z oliwek
-szczypta chilli
-ulubiony makaron


Makaron gotujemy w osolonej wodzie 2 minuty krócej niż zwykle. W rondelku podsmażamy cebulę pokrojoną w kostkę, po zeszkleniu dodajemy passatę i zagotowujemy. Po około 10 minutach na wolnym ogniu dodajemy czosnek, przyprawy i ricottę - dokładnie mieszamy. Makaron z sosem przekładamy do naczynia żaroodpornego i na górę kruszymy gorgonzolę. Zapiekamy około 10 minut w 200 stopniach - ja zapiekam bez przykrycia, ale możecie najpierw zapiec pod folią :)



Sobotę spędziłam głównie w cudnym Parku Śląskim (jednym z największych parków w Europie (!) około 600ha) i na Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach. Odżyły wspomnienia z dzieciństwa, szczególnie podczas przejazdu kolejką linową Elką :)
Widoki mnie zachwycały, cieszyłam się jak dzieciak!

 Tauzen z takiej prespektywy- cudowność!

 Hala dinozaur :D Piękna, późna moderna w samym sercu ogromnego parku


 Chyba mój ulubiony koncept w WPKiW - niesamowity klimat, uwielbiam właśnie ten obszar :)


Woda, zieleń, hica - no wspaniale!

Niestety ostatni odcinek przejazdu to kawałek obok stadionu, którego szkielet sprawia, że mam dreszcze. Oczy zamknęłam, ale ciarki miałam tak czy siak. Wyprowadzono mnie na drugą stronę po zejściu z krzesełka :D

 Zapp - wspomnień czar :)


 Pizza w Basilianie w Katowicach - mistrzostwo!


 Pierogi z mięsem w Impresji w Zabrzu - jeśli dobrze się trafi, są najlepsze z możliwych


 Makaroniki jadłam pierwszy raz - migdałowe mnie urzekły, reszta taka sobie


 Gofryk z jagodami i oreo <3


 Cudowne kukurydze na Osiedlu Tysiąclecia w Katowicach - w końcu poznałam ich wnętrze


Naleśnikarnia w Zabrzu - pierwsze starcie 5/10, ale damy sobie jeszcze szansę za jakiś czas

Koniec weekendu, niedziela jak zwykle minęła mi bardzo szybko i leniwie.
Mam sporo perełek kolorówkowych z ostatnich tygodni, więc nastepna notka pewnie kosmetyczna, buziaki!

12 komentarzy:

  1. Nudny to będzie komentarz, bo zawsze mam to samo wrażenie po przeczytaniu Twojego wpisu - zażyłam właśnie kolejną pigułkę smaczków i ciekawostek. Nie łykam każdego bloga, ale Twojego chętnie przedawkuję jeszcze nie raz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buziaków miliony dla Ciebie pięknoto :)

      Usuń
  2. Moja rodzina mieszka w Bytomiu, i jak byłam mała i jeździłam do nich w odwiedziny to największą atrakcją był zawsze przejazd Elką :D Jak fajnie, że znów działa, bo parę lat temu chyba była nieczynna. W ogóle cały Park Śląski jest świetny! Aż zapragnęłam wrócić na Śląsk i chyba niedługo się tam wproszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Park Śląski to jest mistrzowski koncept, uwielbiam!

      Usuń
  3. Też byłam w naleśnikarni i zachwycona nie jestem. Jadłam naleśnik firmowy (szpinak, kurczak i ser pleśniowy?), liczyłam na wiele, a to, co dostałam było dość mdłe i nie powaliło na kolana. Do tego zasugerowałam się podpowiedzią pani kelnerki, która poleciła mi sos tatarski jako najlepszy do tego naleśnika, a sos zrobił jedynie tyle, że całkowicie zdominował smak całości.
    Ale pewnie jeszcze tam wrócę i spróbuję innych smaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zdjęciu też jest firmowy i także był mdły. Szkoda - w Impresji naleśnik ze szpinakiem jest o niebo lepszy :)

      Usuń
  4. Jak wrażenia z wnętrza kukurydzy :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę się zawiodłam, liczyłam na jakieś zaskakujące klatki :(

      Usuń
  5. Frelka, a kaj te gofry idzie kupić?
    Pozdrawiam z Katowic ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Parku Śląskim kupiłam, niedaleko od wejścia do ZOO :)

      Usuń